Lekarze-chirurdzy ze szpitala w Greven niedaleko Munster (Niemcy) operują w działdowskim szpitalu stawy biodrowe. Robią to bezpłatnie, przywieźli również własne protezy i leki.
Doktorzy Christof Vegmann i Waldemar Mydlak, z Maria i Jozef Hospital, wykonają w sumie od poniedziałku do piątku 15 skomplikowanych operacji. Pomagają im pielęgniarz Matias Klein i fizykoterapeutka Doris Brandel. Transport z Północnej Nadrenii-Wetsfali zorganizowali Maria i Heinz Spooren, członkowie Niemieckiego Czerwonego Krzyża.
- WykonujÄ… najbardziej skomplikowane zabiegi. Nie pÅ‚aci za nie Kasa Chorych ani pacjenci. Koszt takiego zabiegu to okoÅ‚o 5 tys. zÅ‚otych – mówi Witold Borawski, dyrektor szpitala w DziaÅ‚dowie.
Współpraca obu szpitali trwa już 5 lat. Niemieccy lekarze przeprowadzili już w sumie okoÅ‚o 100 operacji. – DziÄ™ki pomocy tych ludzi i czÅ‚onków Rotary Club, 20 pacjentów mogÅ‚o pojechać do Niemiec, gdzie brali udziaÅ‚ w zabiegiach niemożliwych do wykonania u nas. Nasi lekarze jeździli na szkolenia praktyki do Greven, m.in. dziÄ™ki temu sami zaczÄ™liÅ›my wykonywać zabiegi na stawach biodrowych. Wykorzystujemy sprzÄ™t m.in. protezy , które dostajemy od nich nieodpÅ‚atnie – opowiada dyrektor Borawski.
Doktor Mydlak z Greven, kiedyś pracował szpitalu w Działdowie, potem wyjechał do Niemiec.
- Teraz nam pomaga. Oni zaÅ‚ożyli fundacjÄ™, która zbiera datki na zakup sprzÄ™tu i leków. By operować u nas, biorÄ… urlop w swoim szpitalu. My ze swojej strony staramy siÄ™ uatrakcyjnić im pobyt, pokazujemy ciekawe zakÄ…tki Polski – twierdzi Witold Borawski.
Autor artykułu: Krzysztof Berent